Produkty Strukturyzowane

dane - produkty strukturyzowane

Jeżeli chciałbyś zarabiać na zmianie cen akcji z rynku rosyjskiego lub brazylijskiego, czy też surowców takich jak kawa, miedź albo notowań kursów walut jak EURUSD lub EURPLN, wystarczy, że otworzysz sobie rachunek w jednym z domów maklerskich i zaczniesz kupować ………… produkty strukturyzowane na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie.

Piękny wstęp mi wyszedł. Teraz powinienem jeszcze w tym artykule wstawić zdjęcie uśmiechniętego młodego i przystojnego mężczyzny oraz jakiejś atrakcyjnej modelki i wszystko to w super kabriolecie nad morzem. Dodatkowo gdzieś w tle dopisać jakieś 15 lub 20% oraz małą gwiazdkę z odniesieniem do tekstu, który tylko pod lupą da się przeczytać.

Co chce przez to powiedzieć? Chyba tyle, że produkty strukturyzowane są to produkty takie same jak każdy inne. I nie jest to recepta na ogromne zyski. Również można na nich bardzo dużo stracić i oczywiście sporo zarobić. Wszystko zależy od umiejętności przewidywania przez inwestora, rozsądnego zarządzania kapitałem oraz może trochę od szczęścia. Trzeba być jednak przy nich bardzo ostrożnym, gdyż często zawiła struktura instrumentu sprawia, że emitentowi łatwo w nim poukrywać różnego rodzaju koszty, które potem sprawiają, że o zysk nie będzie już tak łatwo.

Zdecydowanie jednak bym ich nie skreślał. Wręcz przeciwnie. Zachęcam wszystkich aby trochę się wysilili i poznali prawa rządzące poszczególnymi dostępnymi produktami.

Rynek produktów strukturyzowanych przypomina mi trochę rynek GPW jako całość. Mamy tutaj wszystko. Od instrumentów bardzo bezpiecznych jak obligacje do bardzo niebezpiecznych jak kontrakty terminowe.

Ale zacznijmy od początku.

W tym artykule opowiem czym są produkty strukturyzowane, jakie wiążą się z nimi ryzyka, jaka jest ich konstrukcja oraz czy można na nich zarobić. A co najważniejsze postaram się zarówno sobie jak i Wam opowiedzieć na pytanie czy w ogóle warto się tymi produktami zainteresować. W artykule tym skupie się wyłącznie na produktach notowanych na GPW w Warszawie.

Definicja

Produkty strukturyzowane (ETP – Exchange Trade Product) jak sama nazwa wskazuje są to instrumenty notowana na giełdzie, których cena uzależniona jest od jakiegoś instrumentu bazowego.

Mogą to być produkty które gwarantują zwrot 100% lub minimum 90% zainwestowanego kapitału, czyli instrumenty z pełną lub częściowo gwarancją kapitał. Ale też mogą to być produkty bez żadnej gwarancji, których cena 1:1 podąża za innym instrumentem, którym może być na przykład indeks giełdowy lub któryś z towarów..

Dostępnych produktów jest tutaj naprawdę wiele. Aby nadać jakiś porządek danemu artykułowi posłużę się stroną GPW a konkretnie wyszukiwarką produktów strukturyzowanych i i dzięki niej spróbuje zrobić kategoryzację dostępnych możliwości.

Wyszukiwarkę znajdziecie tutaj: http://www.gpw.pl/info_produkty_strukturyzowane. Według informacji zawartych na tej stronie obecnie w obiegu jest ponad 700 produktów. To więcej niż liczba spółek notowanych na GPW.

Zacznijmy od:

Gwarancji kapitału

Produkty strukturyzowane dzielą się na takie w których gwarancja jest:

  • pełna
  • częściowa
  • brak

Pełna ochrona oznacza jedno. Potencjalny zysk na danym instrumencie jest niewielki. Tego typu instrumenty tworzy się wykorzystując bezpieczne obligacje, bony skarbowe lub nawet lokaty a pozostałą część inwestuje się najczęściej w instrumenty pochodne. Obligacja jest kupowana z dyskontem i dniu zapadalności przyniesie dokładnie tyle ile wynosiła kwota inwestycji.

Za pozostałą kwotę wynikającą z dyskonta emitent kupuje instrument pochodny, który sam w sobie może być w dniu zapadalności nic nie warty lub warty nawet kilka-krotność zainwestowanej kwoty.

Jednak z racji, że ochrona kapitału jest pełna to na dany instrument już niewiele pozostaje. Nie zmienia to jednak faktu, że to właśnie dzięki instrumentowi pochodnemu dana struktura ma szanse zarobić znacznie więcej niż na przykład lokata bankowa.

W przypadku częściowej ochrony kapitału, która może wynosić na przykład 80% lub 90% większa część sumy jest inwestowana w instrument pochodny niż miało to miejsce w pierwszym przypadku, a co za tym idzie również i potencjalny zysk inwestora jest większy.

Ostatnia grupa, zdecydowanie najliczniejsza, to te produkty, które nie mają wbudowanej żadnej gwarancji kapitału.

Łącznie mamy 12 instrumentów z pełną gwarancją kapitału i tylko 3 z częściową gwarancją kapitału. Wynika więc, że cała reszta instrumentów, czyli ponad 700 nie ma żadnej gwarancji.

Teoretycznie produkt strukturyzowany możemy spróbować zrobić sobie także samemu, kupując na przykład obligację, która przyniesie nam pewny zysk za kilka lat oraz na przykład opcję Call na WIG20, która zacznie zarabiać dopiero wtedy gdy cena wzrośnie powyżej jakiegoś poziomu.

Pytanie tylko czy uda nam się taką strukturę złożyć samemu taniej. Trzeba pamiętać, że duże instytucje mają także korzyści skali i pewne produkty składowe mogą kupować po niższych cenach. Dodatkowo płynność na rynku opcji sprawia, że obecne ceny mogą trochę odbiegać od modelowej wyceny.

Jest to jednak możliwe i warto o tym wiedzieć chociażby po to aby móc sprawdzić czy marża emitenta nie jest zbyt duża.

Z drugiej jednak strony nie zawsze jest to możliwe. Osoba fizyczna może złożyć sobie prostą strukturę. Bardziej skomplikowane instrumenty, takie które zawierają na przykład opcje barierowe, dostępne są już tylko dla dużych graczy.

Instrument bazowy.

Czyli najważniejsza zmienna. Tutaj już mamy naprawdę ogromną różnorodność produktów. Wszystkich wymieniać nie będę, bo zajęłoby to zbyt dużo czasu, wiec najłatwiej będzie jak wkleję obrazki z wyszukiwarki dostępnej na stronie GPW.

Surowce

surowce - produkty strukturyzowane

Indeksy

Indeksy - produkty strukturyzowane

Akcje

akcje - produkty strukturyzowane

Waluty

waluty - produkty strukturyzowane

Obligacje

obligacje - produkty strukturyzowane

Termin trwania produktu

Terminy trwania produktów również są bardzo zróżnicowane. Znajdziemy produkty, które wygasają za 2,3 miesiące, jak i takie, które notowane będą jeszcze przez kilka następnych lat. Największą jednak grupą są instrumenty typu open-end, czyli teoretycznie o nieograniczonym terminie zapadalności. Nieograniczonym wcale nie musi oznaczać dalekim. W tej grupie specyficznym rodzajem produktów strukturyzowanych są certyfikaty knock-out, które wygasają w momencie w którym instrument bazowy osiągnie pewien poziom ceny. Tak więc okres ich trwania może być wyjątkowo krótki. Więcej o specyfice tych instrumentów napiszę w dalszej części.

Są też i takie instrumenty w przypadku których nie ma żadnych reguł do kiedy będą notowane. Trochę jak w przypadku funduszy inwestycyjnych.

Kierunek

Niektóre z produktów strukturyzowanych mają wiele cech wspólnych z instrumentami pochodnym i nie mam tutaj na myśli dźwigni finansowej, która też występuje na przykład w instrumentach typu Knock-out. Chodzi mi o możliwość wyboru obstawianego kierunku inwestycji i grania także na spadki.

I wybór tutaj jest naprawdę szeroki. Można obstawiać spadki całych indeksów giełdowych jak i poszczególnych akcji, surowców lub notowań walutowych.

Podobne możliwości dają też platformy forexowe, jednak nie każdemu inwestorowi pasuje taki model zawierania transakcji i instrumenty regulowane i notowana na GPW są dla nich lepszym rozwiązaniem.

Instrumentów, które pozwalają zarabiać na spadkach obecnie jest ponad 250, czyli stanowią znaczący udział w łącznej liczbie.

Są też instrumenty, które pozwalają zarabiać inwestorom zarówno na wzrostach jak i spadkach. Przykładem są certyfikaty expresowe, które gwarantują określony zysk jeżeli cena instrumentu nie spadnie poniżej pewnego z góry określonego poziomu. Podobne cechy mają certyfikaty bonusowe lub instrumenty typu Twin Win.

Obecnie nie ma zbyt wielu instrumentów tego typu w obiegu. Łącznie jest ich 12.

Emitent

Jednym z głównych ryzyk związanych z inwestowaniem w produkty strukturyzowane jest ryzyko emitenta. W przypadku jego bankructwa możemy być szczęśliwym posiadaczem bezwartościowego papieru i to nie zależnie od tego czy sytuacja rynkowa ułożyła się po naszej myśli.

Szczegółów zabezpieczeń nie znam i szczerze mówiąc nie wiem do końca co się stanie jak emitent zbankrutuje i czy kupione certyfikaty mają jakieś pokrycie wyłączone z masy upadłościowe. Przypuszczam, że tak, jednak sam tego nie sprawdziłem.

Na szczęście GPW pozwala emitować produkty strukturyzowane wyłącznie dużym podmiotom, gdzie ryzyko to jest mniejsze. Jedynie spółka SecurAsset S.A. nie budzi pewne moje obawy, jednak z informacji z prospektu emisyjnego wynika, że wszystkie 3 obecnie notowane obligacje zabezpieczone są przez BNP Paribas.

Pozostałe podmioty bezpośrednio emitującego produkty strukturyzowane to właśnie BNP Paribas, Deutche Bank, Erste Bank, ING Bank, Raiffeisen Centrobank, Royal Bank of Scotland, Unicredit Bank, czyli same duże i relatywnie bezpieczne instytucje

Rodzaje instrumentów

Obecnie na GPW notowanych jest ponad 700 różnych certyfikatów. Ich liczba jest większa od liczby wszystkich akcji na giełdzie. Obroty jednak daleko nie idą w parze ilości.

Również rodzajów certyfikatów jest sporo. GPW dokonała podziału instrumentów strukturyzowanych na:

W tym artykule nie będą omawiał jak działają poszczególne z nich, gdyż stworzyłby się nam ponad 50 stronicowy artykuł. Postanowiłem więc go podzielić na części i oddzielnie opisać wszystkie rodzaje. Linki do opisów poszczególnych produktów strukturyzowanych znajdziecie powyżej, obok nazwy produktu. Tak więc po dojściu do końca artykuł proponuje wrócić właśnie do tego akapitu i kontynuować dalej czytanie.

Jeżeli przy którymś z artykułów nie ma linku to oznacza, że autor tego artykułu wciąż go pisze lub, że zapomniał, że planował to zrobić.

Skąd brać informacja o warunkach handlu?

I tutaj zaczynają się schody. Czasami naprawdę trzeba się nagłowić aby zrozumieć jak dany instrument działa.

Najpierw na pewno polecam poznanie szczegółowych zasad dotyczących handlu konkretnej grupy instrumentów, czyli przeczytaj odnośniki powyżej.

Jak to już tą wiedzę opanowałeś to pora przejść do poszczególnych zmiennych danego produktu. Tutaj również radzę skorzystać z wyszukiwarki GPW oraz dodatkowo ze strony emitenta jeżeli dalej nie będziemy pewni jak dany produkt działa.

Jak już odnajdziemy nasz produkt to przechodzimy do szczegółów, gdzie opisane są podstawowe informacje o produkcie oraz podane są linki do prospektu emisyjnego produktu oraz według mnie najważniejszy dokument czyli tzw. warunki końcowe. Tam powinny być opisane wszystkie kluczowe elementy wybranego produktu.

dane - produkty strukturyzowane

Niestety najczęściej warunku te są po angielsku a sam dokument ma od kilkunastu do kilkudziesięciu stron. Nie każdemu chce się przechodzić przez tak długą lekturę.

Można też skopiować ISIN produktu (nie kod produktu) i przejść do strony emitenta. Link również powinien być podany na stronie w GPW w opisie produktu. Bardzo dobrze zrobił to ING dla certyfikatów Turbo. Wystarczy wejść na stronę http://www.ingturbo.pl/ oraz wpisać ISIN produktu a wyskoczy nam tabelka ze wszystkimi istotnymi szczegółami.

Raiffeisen również dosyć klarownie opisuj swoje produkty, ale już informacji o produktach SeccurAsset S.A. na ich stronach nie znajdziemy, podobnie jak i samej strony emitenta, albo ja nie wiem gdzie szukać.

Tak więc jeżeli znamy zasady działania produktu, czyli wiemy z jakiej jest kategorii to informacje zawarte na stronie emitenta powinny nam już wystarczyć.

Prowizja na GPW

Produkty strukturyzowane mają taką sama wielkość prowizja jaka występuje dla akcji, czyli w zależności od tego jaki jest to dom maklerski są to wartości od 0,2% do 0,4% procent wartości nominalnej za kupno i sprzedaż. I pamiętajmy też o wartości minimalnej za zlecenie, która wynosi z reguły kilka złotych.

Ryzyko walutowe

O tym elemencie również należy pamiętać. Wiele z instrumentów opartych jest na produktach, które notowane są w walucie obcej. Najczęściej jest to euro lub dolar amerykański. Z kolei na GPW cena podawana jest w PLN. Oznacza to tylko tyle, że każdy inwestor po za podstawowym ryzykiem zmiany cen instrumentu bazowego narażony jest także na ryzyko walutowe. Może być ono dla niego zarówno korzystne jak i negatywne.

Zalety produktów strukturyzowanych

Produkty te mają bez wątpienia wiele zalet, ale nie zapominajmy też o wadach. O tych opowiem za chwilę. Zacznijmy jednak od plusów.

  • pozwalają zdywersyfikować portfel – dzięki nim przy stosunkowo niewielkich nakładach kapitałowych można inwestować w instrumenty finansowe z całego świata i ze wszystkich możliwych rynków
  • możliwość inwestowania na kontach IKE i IKZE
  • czasami pozwalają osiągnąć cel przy niższych kosztach niż jakbyśmy samodzielnie chcieli daną strukturę stworzyć – Wywodzi się to z zasady, że duży może więcej. Z kosztami jednak należy być ostrożnym, bo nie wszystkie widać na pierwszy rzut
  • niski próg wejścia

Wady produktów strukturyzowanych

  • złożone konstrukcja – czasami są po prostu zbyt skomplikowane aby każdy mógł pojąć o co w nich chodzi. Występowanie różnych poziomów finansowania, barier, knock-outów sprawia, że nie jest to produkt dla każdego a jedynie dla świadomych inwestorów.
  • brak dokumentów w języku polskim – większość dokumentów na temat produktów w tym prospekt oraz warunki końcowe prawie nigdy nie są w języku polskim. Nie uważam, aby ta wiedza była niezbędna do inwestowania w produkty strukturyzowane, jednak domyślam się, że wielu może wystraszyć fakt, że nie są w stanie dokładnie zrozumieć szczegółów. Dokumenty te są z reguły po angielsku, jednak tutaj podstawowa znajomość tego języka nie wystarczy. Złożony język prawniczo-ekonomiczny sprawia, że jest to wyjątkowo ciężka lektura.
  • niska płynność – Niestety instrumenty te nie cieszą się zbyt dużą popularnością wśród inwestorów a to powoduje, że w arkuszu zleceń nie ma zbyt dużo ofert kupna i sprzedaży. Głównie liczyć trzeba na animatorów danego instrumentu, którzy zobligowani są do wystawienia ofert. Czasami jednak spready są wysokie i powoduje to, że koszty nabycia oraz późniejszej sprzedaży istotnie nam rosną.
  • ukryte koszty –  czasami produkty strukturyzowane sprawiają, że ciężko zrozumieć gdzie emitent pobiera swoją marżę. Im bardziej skomplikowany produkt tym więcej ma takich możliwości.

Podsumowanie

Nie mogą napisać, że produkty strukturyzowane to przyszłość GPW. Czasami nawet mam wrażenie, że jest ich po prostu u nas za dużo. To z kolei powoduje, że przeciętny Kowalski odpada w przedbiegach bo nie chce mu się przeglądać wszystkich dostępnych możliwości a ich duża liczba skutecznie go zniechęca od tego aby w ogóle się za to zabrać.

Duża ich liczba z kolei powoduje to, że obrót na poszczególnych produktach strukturyzowanych jest niewielkie. Bo jak już kilka osób się nimi zainteresuje to i tak każdy wybierze inny. Dlatego mamy całe setki z nich, na których nie pada nawet jedna transakcja dziennie.

Jak spojrzymy na statystyki GPW z roku 2013 (http://www.gpw.pl/pub/statystyki_roczne/2013_GPW.pdf strona 35) to widać, że jedynie na 6 instrumentach całoroczny obrót przekraczał wartość 10 milionów PLN, tak więc duzi gracze tutaj nie poszaleją.

Z drugiej strony jest to dopiero początek tego typu instrumentów na GPW. Może za parę lat ich popularność się zwiększy i obrót wzrośnie.

Jeżeli miałbym jakiś wpływ na decyzje GPW to zasugerowałbym już nie zwiększanie ich ilości a nawet wyłączenie tych, które do tej pory się nie sprawdzały. Mniejsza ilość rodzi szanse na większy obrót na poszczególnych grupach. To z kolei powinno dalej przełożyć się na wzrost zainteresowania inwestorów tym rynkiem i przyjście także dużych graczy. A jak już obroty wzrosną to będzie można pomyśleć o dalszym zwiększaniu ilości instrumentów.

Nie chcę też jednak pisać, że nie widzę tutaj potencjału. Dobrze, że tego rypu produkty występują na GPW. Jest to jakaś alternatywa do struktur pozagiełdowych sprzedawanych przez banki. Zaletą rozwiązania na GPW jest to, że tutaj sam mogę stwierdzić, czy dana wycena mi pasuje czy nie. Mogę też wystawić zlecenie oczekujące i czekać na chwilowe wahnięcie kursu lub drugą stronę, która zaakceptuje moją cenę. W rozwiązaniach po za giełdowych takich możliwości nie mam. Albo akceptujemy cenę i warunki bankowe albo nie kupujemy produktu.

Sam jeszcze nigdy nie inwestowałem w żadne produkty strukturyzowane. Ten artykuł to jest też moja pierwsza próba zmierzenia się z tematem. Myślę jednak, że w najbliższej przeszłości zamierzam trochę popróbować na nich swoich sił. Szczególnie ciekawe wydają mi się instrumenty typu Knock-out. Z racji, że sam inwestuje w kontrakty na indeks WIG20 oraz na niektóre akcje to teoretycznie podobne efekty mogę osiągać wykorzystując rynek certyfikatów.

Piszę teoretycznie bo tak jak wspominałem wcześniej, jeszcze żadnej transakcji nie zawarłem na tego typu instrumentach i muszę dokładnie przeliczyć jak poszczególne koszty w tym spread, prowizja oraz koszty refinansowania wpłyną na wynik moich inwestycji. Tak więc jeżeli za jakiś czas uda mi się nabyć również bardziej praktyczne doświadczenie to z pewnością się nim podzielę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*