X-Trade Brokers Komentarze i analizy

Subskrybuj zawartość
Zaktualizowano: 22 tygodnie 1 dzień temu

Poranny komentarz rynkowy XTB – pesymizm na rynkach, złoty pod presją

wt., 06/09/2011 - 08:04

Tydzień rozpoczął się od wyprzedaży na giełdach i umocnienia franka. Nastroje są fatalne, nie tylko ze względu na obraz makroekonomiczny, ale także chaos w Europie. Po doniesieniach, iż Grecy mogą mieć problemy ze spełnieniem obietnic redukcji deficytu i przegranych przez CDU wyborach lokalnych mamy wypowiedzi z niemieckiego rządu sugerujące, iż Grecy mogą nie dostać kolejnej transzy pomocy. Na tej nerwowości traci też polska waluta. Dziś dane o szwajcarskiej inflacji oraz indeks aktywności w amerykańskich usługach.

EURPLN – złoty najsłabszy od maja 2010

Kolejna fala pogorszenia nastrojów na rynkach globalnych w coraz silniejszym stopniu przekłada się na osłabienie złotego, również względem euro, które przecież do najsilniejszych walut nie należy. W zagranicznych mediach pojawiły się artykuły sugerujące, iż spowolnienie gospodarcze i zbliżające się wybory to czynniki ryzyka dla ograniczania deficytu sektora finansów publicznych w Polsce. O ile rozumując racjonalnie to nie jest wystarczający powód by prowadzić do niedowartościowania złotego, należy pamiętać iż na przełomie 2008 i 2009 roku to bardzo niekorzystna prasa ekonomiczna za Zachodzie była jedną z przyczyn masowej wyprzedaży złotego (z przynajmniej z pewnością zwiększyła skalę tego zjawiska).



Dziś na otwarciu w Europie kurs EURPLN znajduje się w strefie oporu 4,23-4,24. Jeśli nastroje jeszcze się pogorszą, a na rynkach globalnych obserwować będziemy ucieczkę od ryzyka (co uważamy za dość prawdopodobne), kolejnym oporem będzie poziom 4,32.

AUDUSD – RBA pozostawił stopy bez zmian

Bank Australii nie zmienił poziomu stóp procentowych – główna stopa pozostaje na 4,75%. Rynek nie zareagował specjalnie na tę decyzję, a notowania AUDUSD tracą relatywnie niewiele mając na uwadze bardzo słaby sentyment i pogarszające się perspektywy dla australijskiej gospodarki. Ryzyka są jednak jednoznacznie po stronie spadków – rynek na moment obecny wycenia aż trzy obniżki stóp w perspektywie zaledwie 9 miesięcy, a notowania pary mogą istotnie ucierpieć jeśli bardziej spadną ceny surowców, co naszym zdaniem jest nieuniknione.



Wsparciem jest poziom 1,0440, jego przełamanie może prowadzić przynajmniej do 1,0140. Sierpniowe minimum na parze to 0,9923.

W kalendarzu – inflacja w Szwajcarii, ISM usług

Dziś o 9.15 poznamy dane o szwajcarskiej inflacji za sierpień (konsensus +0,4% R/R). Notowania EURCHF kilkukrotnie broniły poziomu 1,10 i na parze widać wyraźne wyczekiwanie – dane mogą zatem mieć spory wpływ na rynek. Dla szerokiego rynku istotna będzie publikacja indeksu aktywności w amerykańskich usługach (16.00, konsensus 51,2 pkt.). W nocy czekają nas także dane o australijskim PKB i posiedzenie Banku Japonii.

dr Przemysław Kwiecień
Główny Ekonomista
X-Trade Brokers Dom Maklerski S.A.
Przemyslaw.kwiecien@xtb.pl
www.xtb.pl

Kategorie: Wiadomości

Komentarz dla rynku złotego - kolejny dzień osłabienia złotego

pon., 05/09/2011 - 15:20

Złoty w poniedziałek mocno traci na wartości w relacji do głównych walut. O godzinie 15:00 kurs USD/PLN testował poziom 2,9825 zł, EUR/PLN 4,2050 zł, a CHF/PLN 3,7919 zł. To trzeci kolejny dzień osłabienia polskiej waluty. Źródłem wyprzedaży jest wzrost awersji do ryzyka, wywołany rosnącymi obawami o nawrót recesji w USA i Europie oraz strachem przed rozlaniem się kryzysu zadłużenia, jaki dotknął kraje peryferyjne Strefy Euro.

Opublikowane w ostatni piątek sierpniowe dane z amerykańskiego rynku pracy wywołały konsternację inwestorów na świecie. Zatrudnienie w sektorze pozarolniczym nie zmieniło się w tym miesiącu, podczas gdy rynek prognozował jego wzrost o 75 tys. Wywołało to obawy o kondycję gospodarki USA, budząc jednocześnie strach o przyszłość światowej gospodarki. To automatycznie przełożyło się na wyprzedaż aktywów uważanych za ryzykowne. W tej grupie znalazł się też polski złoty. Zwraca uwagę, że słabe dane nie wywołały wzrostu oczekiwań na dalsze luzowanie polityki pieniężnej, co wskazuje, że nastroje na rynkach są złe i rośnie prawdopodobieństwo dalszego osłabienia złotego.

We wtorek złoty w dalszym ciągu będzie pozostawał pod wpływem rynków globalny, reagując przede wszystkim na publikację zrewidowanych danych o PKB Strefy Euro oraz sierpniowy odczyt indeksu ISM dla amerykańskiego sektora usług.

Marcin R. Kiepas
Analityk Rynków Finansowych
 

Kategorie: Wiadomości

Poranny komentarz rynkowy XTB – banki centralne pod presją

pon., 05/09/2011 - 06:14

Publikowane w ubiegłym tygodniu dane makro były słabe ale nie fatalne. Jednak ta najważniejsza publikacja rozczarowała najbardziej. Dlatego koniec tygodnia do wyprzedaż akcji, umocnienie franka oraz przecena euro i złotego. W efekcie rośnie presja na banki centralne – na SNB aby interweniował, na EBC do obniżał stopy, na Fed aby zdecydował się na QE3. 

Rynki akcji – oczekiwanie na Bernanke

Kiedy Ben Bernanke podczas ubiegłorocznego wystąpienia w Jackson Hole zapowiadał ilościową ekspansję monetarną sytuacja na rynku pracy była nieco lepsza niż obecnie, sytuacja na rynku pracy była podobna (tj. zła), nastroje konsumenckie były nieco lepsze (choć też słabe), a indeks ISM był 5 pkt. wyżej. (to dość duża różnica). Wielu inwestorów oczekuje zatem, iż w obecnej sytuacji Fed powinien zdecydować się na podobny krok, szczególnie, że ekspansja fiskalna nie wchodzi w grę. Sygnału takiego posunięcia rynek może oczekiwać w czwartek, kiedy Ben Bernanke będzie odnosił się do perspektyw amerykańskiej gospodarki.

Szef Fed ma niezwykle trudne zadanie. Z jednej strony nie chce zawieść rynków mając świadomość, iż kolejne tąpnięcie na rynkach akcji (poprzez negatywny efekt majątkowy) mogłoby pogrążyć amerykańską gospodarkę. Nawet jeśli jednak Bernanke byłby skłonny do wprowadzenia QE3, musi przekonać jeszcze wewnętrzną opozycję w Fed, która słusznie argumentuje, iż na ten moment impuls (tj. zmiany strukturalne) powinien wyjść z Kongresu.



Rynkom akcji wsparcie z pewnością by się przydało, gdyż sytuacja w drugiej połowie minionego tygodnia stała się dla byków zdecydowanie niesprzyjająca. Wyjście dołem z zarysowanego kanału wzrostowego na wykresie kontraktów na indeks S&P500 mogłoby definitywnie zakończyć ostatnie odbicie.

EURCHF, CHFPLN – kosztowna pomyłka

Przez trzy kolejne tygodnie Bank Szwajcarii wydawał komunikaty mające na celu osłabienie szwajcarskiej waluty. W konsekwencji kurs EURCHF wzrósł na początku minionego tygodnia w okolice 1,1960. SNB prawdopodobnie uznał ten kurs za względnie satysfakcjonujący (przynajmniej krótkoterminowo) i w minioną środę (ani przez cały tydzień) nie wydał żadnego oświadczenia, prowokując umocnienie franka, które nabrało tempa wobec niepokojących wieści napływających z Aten (prawdopodobne przekroczenie celu deficytu), przyzwoitych danych ze Szwajcarii i pogorszenia nastrojów na rynkach globalnych. To wszystko są bardziej preteksty niż powody, jednak miniony tydzień pokazał, iż w notowaniach EURCHF (i w konsekwencji CHFPLN) szybko uspokojenia nie będzie. Kluczowe kwestie na ten tydzień to:

- plotki o interwencji – na rynku mówi się, że SNB mógłby interweniować poniżej 1,10 i być może dlatego też spadki zatrzymały się dokładnie na tym poziomie. Mówi się, iż SNB mógłby interweniować nawet dziś, wykorzystując święto w USA (i związaną z tym mniejszą płynność)

- dane ze Szwajcarii – jutro poznamy dane o inflacji, a może deflacji? Gdybyśmy widzieli spadek cen w relacji rocznej (konsensus zakłada +0,4%) frank mógłby poważnie ucierpieć

- Europa – rynek na ten moment nie zakłada, iż politycy (lub nawet) EBC mogą jeszcze pomóc, z drugiej strony jeśli pojawiłyby się zagrożenia dla wypłaty transzy dla Grecji, euro znalazłoby się pod poważną presją   

W poniedziałek przed otwarciem w Europie kurs pary EURCHF wynosił 1,1170, zaś CHFPLN 3,75.

EURUSD – presja na EBC

Od pewnego czasu mamy interesującą sytuację, w której rynek stopy procentowej widzi przynajmniej jedną obniżkę stóp w tym roku, a ekonomiści nie zakładają zmian na wiele kwartałów w przód. Wskazywaliśmy wielokrotnie, iż jest to czynnik ryzyka spadków dla pary EURUSD. Ubiegły tydzień przyniósł spadki na parze EURUSD, jednak gdyby EBC zasygnalizował możliwość obniżenia stóp, spadki te z pewnością by się pogłębiły. Inna sprawa, że taka decyzja może zostać podjęta dopiero z nowym prezesem (Draghi zasiądzie w fotelu szefa EBC na listopadowym posiedzeniu, pytanie czy będzie chciał zacząć od razu od obniżki?). Tym niemniej, o ile Bernanke nie zasygnalizuje QE3, ryzyko spadków przeważna na parze EURUSD.



W kalendarzu – RBA, święto w USA

W poniedziałek Amerykanie i Kanadyjczycy świętują, więc początek tygodnia powinien być dość spokojny (zakładając, iż SNB nie podejmie się interwencji). W pierwszej części dnia drugorzędne dane ze strefy euro i Wielkiej Brytanii (10.30, indeks Sentix i PMI usług), w nocy decyzja Banku Australii (zakładane jest pozostawienie stóp na niezmienionym poziomie).

dr Przemysław Kwiecień
Główny Ekonomista
X-Trade Brokers Dom Maklerski S.A.
Przemyslaw.kwiecien@xtb.pl
www.xtb.pl

Kategorie: Wiadomości

Tygodniowy komentarz do rynku złotego – silne umocnienie franka

pt., 02/09/2011 - 15:53

Do czwartkowego popołudnia był to ogólnie względnie spokojny tydzień na większości rynków. Wyjątkiem był rynek franka – szwajcarska waluta zaczęła szybkie umocnienie już od wtorku. Końcówka tygodnia to jednak słabe dane z USA, wyprzedaż na rynkach akcji i osłabienie złotego – już nie tylko wobec franka.  

Druga połowa tygodnia przyniosła bardzo silne umocnienie franka szwajcarskiego – kurs EURCHF dotarł do poziomu 1,10, podczas gdy jeszcze w poniedziałek przekraczał nawet 1,1950. Notowania CHFPLN wzrosły z poziomu 3,46 (minimum) w poniedziałek do nawet 3,80 w piątkowe popołudnie. We wtorkowym komentarzu porannym napisaliśmy, iż realizacja zysków po wcześniejszym osłabieniu franka jest prawdopodobna (http://www.xtb.pl/strona.php?komentarz=22496). Jednak skala umocnienia franka mogła być zaskakująca. Pretekstów było kilka – bierność Banku Szwajcarii, pogłoski o problemach Grecji z wypełnieniem założeń odnośnie deficytu, a także dane ze Szwajcarii – słabe, ale nie słabsze od tych ze strefy euro. W praktyce jednak rynek może chcieć przetestować determinację Banku Szwajcarii do osłabienia waluty.

Podtrzymujemy nasz pogląd, iż frank pozostaje skrajnie przewartościowany, jednak tak długo jak a) nie będzie widoków na wyraźną poprawę globalnej koniunktury lub/i b) nie nastąpi normalizacja w strefie euro lub/i c) gospodarka Szwajcarii pogrąży się w recesji lub/i d) zobaczymy pełną determinację i konsekwencję ze strony SNB – frank notowany będzie z pewną premią. Jak na razie żaden z powyższych warunków nie jest spełniony, także o spadek notowań na dłużej poniżej 3,50 może być trudno.



Ruchy na innych parach walutowych z PLN były wyraźnie mniejsze, choć złoty stracił też zauważalnie dolara i funta, a nawet słabego w minionym tygodniu euro. Pomimo dobrych danych o PKB za drugi kwartał na rynku pojawiają się głosy, iż wobec pogorszenia się koniunktury w Niemczech (w tym kontekście istotna była rewizja w dół danych o aktywności w niemieckim przemyśle) polski rząd może mieć problem z ograniczaniem deficytu. Do tego dochodzi związana z wyborami niepewność, a w rezultacie złoty należy do najsłabszych walut w segmencie rynków wschodzących. Jeśli do tego doszłoby do kolejnej fali wyprzedaży na rynkach akcji, kurs pary może wzrosnąć powyżej poziomu 4,20.

Przyszły tydzień powinien być na rynkach równie emocjonujący. Z punktu widzenia notowań franka szwajcarskiego kluczowy może być początek tygodnia – dane o inflacji poznamy już we wtorek, zaś na rynku pojawiają się spekulacje, iż Bank Szwajcarii mógłby wykorzystać poniedziałkowe święto w USA do dokonania interwencji na rynku walutowym. Na notowania EURPLN kluczowy wpływ mieć będą takie czynniki jak: posiedzenie EBC (bank jest pod narastającą presją na obniżenie stóp procentowych), przemówienie szefa Fed (po słabych danych z rynku pracy może on zasugerować użycie kolejnych opcji przez Fed) i wreszcie sygnały napływające z Grecji, gdzie zapadać będą decyzje o przyznaniu rządowi kolejnej transzy pomocy. Na ten moment naszym zdaniem przeważa ryzyko przeceny euro wobec dolara i pogłębienia przeceny na rynkach akcji (choć tu spekulacja przed wystąpieniem Bernanke może pomóc), a to oznaczałoby presję na wzrost notowań EURPLN i USDPLN. W piątek o godzinie 15.50 kurs EURPLN wynosił 4,19 (wzrost o ponad 3 grosze w skali tygodnia), USDPLN 2,9450 (+8 groszy), zaś CHFPLN 3,77 (+22 grosze).

dr Przemysław Kwiecień
Główny Ekonomista
X-Trade Brokers Dom Maklerski S.A.
Przemyslaw.kwiecien@xtb.pl
www.xtb.pl

Kategorie: Wiadomości

Komentarz do rynku złotego - kolejny dzień przeceny złotego

pt., 02/09/2011 - 13:20

Złoty w piątek mocno traci na wartości w relacji do głównych walut. Podobnie jak wczoraj, jej źródłem jest pogorszenia nastrojów na rynkach globalnych, co pośrednio związane jest z obawami o sytuację w Grecji. Cieniem na notowaniach kładzie się też słabość EUR/USD oraz korekcyjne umocnienie szwajcarskiego franka. O godzinie 12:57 kurs USD/PLN testował poziom 2,9306 zł, EUR/PLN 4,1769 zł, a CHF/PLN 3,7548 zł.

Wydarzeniem piątku miała być, zaplanowana na godzinę 14:30, publikacja miesięcznych danych z amerykańskiego rynku pracy. Nieoczekiwanie jednak serwisy rano zdominowała informacja o przerwanej przed czasem (miała trwać do 5 września) kontroli greckich finansów przez ekspertów Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Komisji Europejskiej i Europejskiego Banku Centralnego. Do rozmów ws. wypłaty Atenom szóstej transzy pomocy finansowej mają oni wrócić 15 września. To potwierdziło wcześniejsze doniesienia, że Grecja nie spełnia kryteriów fiskalnych do których zobowiązała się prosząc o międzynarodową pomoc. Tym samym sytuacja wokół tego kraju gęstnieje, a jego bankructwo może mieć miejsce szybciej niż to zakłada rynek.
O ile temat Grecji zdominował pierwszą część dnia, to wspomniane wcześniej dane z rynku pracy w USA zdecydują o nastrojach w jego drugiej połowie. Rynek oczekuje w sierpniu stabilizacji stopy bezrobocia na poziomie 9,1%, przy jednoczesnym wzroście zatrudnienia o 75 tys. Lepsze od prognoz dane poprawią nastroje na rynkach, lekko wspierając złotego. Z podobną reakcją należy się liczyć w przypadku bardzo złych danych. Inwestorzy uznają wówczas, że wzrosło prawdopodobieństwo podjęcia przez Fed działań wspierających słabnący wzrost gospodarczy na świecie. Dane zbliżone do rynkowych prognoz pozostaną bez reakcji lub wręcz pogorszą nastroje, co dalej przeceniłoby złotego.


---
Marcin R. Kiepas
marcin.kiepas@xtb.pl
X-Trade Brokers DM S.A.

Kategorie: Wiadomości

Poranny komentarz rynkowy XTB – dane niezłe, rynek nerwowy

pt., 02/09/2011 - 07:08

Z USA napływają generalnie niezłe dane, jednak rynkowym bykom zaczyna brakować siły, szczególnie, iż po wczorajszej wypowiedzi z banku Goldman Sachs istnieją obawy co do odczytu dzisiejszego publikacji z rynku pracy. Dane ze Szwajcarii okazały się ogólnie zgodne z oczekiwaniami, a wobec nieobecności Banku Szwajcarii było to zachętą do dalszego kupowania franka. Raport z amerykańskiego rynku pracy dziś o 14.30. 

Dane z USA – spowolnienie a nie załamanie

Indeks aktywności w amerykańskim przemyśle odnotował w sierpniu spadek do 50,6 pkt. z 50,9 pkt. w lipcu. To najniższa wartość od lipca 2009 roku. Jednocześnie jednak to wyraźnie więcej niż oczekiwał rynek (48,5 pkt.), szczególnie, że można było obawiać się jeszcze gorszego odczytu. Jednak podobnie jak w czerwcu okazało się, iż lepszym indykatorem dla wskaźnika okazał się publikowany dzień wcześniej Chicago PMI niż inne wskaźniki regionalne (w tym zwłaszcza Filadelfia Fed, który wręcz wskazał na załamanie).

Z wyłączeniem wskaźnika Conference Board, wszystkie opublikowane w tym tygodniu dane wskazują na względnie stabilną sytuację w USA – widać tam wyraźne załamanie, ale nie szybki marsz w kierunku recesji. Warto na przykład odnotować, iż w 2008 roku wyraźny wzrost liczby zarejestrowań bezrobotnych obserwowaliśmy już w lipcu (trzy miesiące przed upadkiem Lehman Brothers) – teraz obraz rynku pracy jest względnie stabilny, zatrudnienie rośnie zbyt wolno, ale nie widać masowych zwolnień. Tym samym wszystko wskazuje na to, iż najpoważniejszym problemem (również w Europie) są nastroje – zarówno konsumentów, jak i przedsiębiorców, a to oznacza, iż potrzebny jest wiarygodny plan działania ze strony polityków.

Rynek pracy – pesymistyczna prognoza Goldmana

Na rynkach akcji nastroje były mocno zmienne pomimo dobrych danych z USA. Niedługo po publikacji indeksu ISM bank Goldman Sachs obniżył swoją prognozę dla publikowanego raportu do jedynie +25 tys. (z i tak raczej pesymistycznych +50 tys.). W efekcie pozytywna reakcja po ISM przeistoczyła się w wyprzedaż. Oznacza to jednocześnie, że gdyby dane nie były tak złe istniałaby szansa na optymistyczne zakończenie tygodnia. Natomiast słabe dane mogłyby zakończyć trwające prawie dwa tygodnie odbicie, szczególnie iż widać, że bykom zaczyna brakować siły (AT kontraktów na WIG20 http://www.xtb.pl/strona.php?pulsrynku=22577).

EURCHF, CHFPLN – za mało by osłabić franka

W drugim kwartale wzrost szwajcarskiego PKB w drugim kwartale (+0,4% q/q) był najniższy od dwóch lat, podobnie jak najniższa od dwóch lat była wartość indeksu PMI (51,7 pkt.). Jednak dane te nie były słabsze od rynkowych oczekiwań, a tym samym nie zdołały osłabić franka szwajcarskiego, szczególnie wobec nasilającej się presji na euro (przy okazji wracającego tematu kolejnej transzy pomocy dla Grecji) i biernej w tym tygodniu postawy Banku Szwajcarii.



Ostatnie dni potwierdziły to, o czym pisaliśmy na początku tygodnia – o wzrost notowań EURCHF wyraźnie powyżej 1,20 (i analogicznie spadek CHFPLN wyraźnie poniżej 3,50) może być w najbliższym czasie trudno, szczególnie, iż dane ze Szwajcarii pokazują spowolnienie, a nie szybką ścieżkę ku recesji, a europejscy liderzy niezmiennie sprawiają wrażenie zaskoczonych przez rozwój wydarzeń (innymi słowy Europie nadal brakuje przywództwa politycznego, a inwestorzy widzą, iż politycy nie mają kontroli nad tym, co dzieje się na rynkach).

Na moment obecny kurs EURCHF znajduje się przy dolnym ograniczeniu kanału spadkowego, do którego niedawno powrócił. Tempo przeceny w ostatnich dniach sugeruje jednak, iż o ile do akcji nie włączy się SNB sprzedających może nie powstrzymać ani to wsparcie, ani kolejne na poziomie 1,1150.

W kalendarzu – rynek pracy w USA

Dziś w kalendarzu liczy się tylko jedna pozycja – sierpniowy raport z amerykańskiego rynku pracy (14.30). Po wczorajszej wypowiedzi z Goldman Sachs oczekiwania są zapewne wyraźnie niższe niż oficjalny konsensus (+75 tys.). Nie wiemy na jakich przesłankach bazował GS, jednak z danych szczątkowych wynika, iż odczyt w okolicach konsensusu (a nawet nieznacznie powyżej) jest realny. Gdyby tak się stało, tydzień mógłby zakończyć się optymistycznie.

dr Przemysław Kwiecień
Główny Ekonomista
X-Trade Brokers Dom Maklerski S.A.
Przemyslaw.kwiecien@xtb.pl
www.xtb.pl

Kategorie: Wiadomości

Popołudniowy komentarz do rynku złotego - złoty stracił na wartości w czwartek

czw., 01/09/2011 - 18:06

Złoty w czwartek wyraźnie stracił na wartości na wartości na fali realizacji zysków na giełdach oraz przeceny EUR/USD i EUR/CHF. O godzinie 17:45 za dolara trzeba było zapłacić 2,9131 zł. To o ponad 4 gr więcej niż wczoraj. Euro podrożało o 3 gr do 4,1566 zł. Kurs szwajcarskiego franka wzrósł natomiast z 3,5586 zł do 3,6620 zł.

Realizacja zysków na europejskich giełdach, jak miała miejsce po ostatnich korekcyjnych wzrostach, a którą wymusiła opublikowana dziś seria słabszych odczytów indeksów PMI dla europejskiego sektora produkcyjnego, pogorszyła sentyment do polskiej waluty. Szczególnie, że słabe dane z głównych gospodarek Strefy Euro, korelowały z odnotowanym w sierpniu spadkiem indeksu PMI dla przemysłu w Polsce do 51,8 pkt. z 52,9 pkt. w lipcu. Impulsem do osłabienia złotego była też kontynuacja wyprzedaży EUR/USD. To już trzeci dzień spadków. Rośnie ryzyko kontynuacji tego procesu w przyszłym tygodniu. Cieniem na notowaniach CHF/PLN, kładła się natomiast aprecjacja franka do głównych światowych walut.

W piątek w centrum uwagi znajdą się dane z amerykańskiego rynku pracy. W sierpniu oczekiwana jest stabilizacja stopy bezrobocia na poziomie 9,1%, przy jednoczesnym wzroście zatrudnienia w tamtejszym sektorze pozarolniczym o 75 tys. Znaczenie tych danych sprawia, że przedpołudniowa część handlu na rodzimym rynku walutowym powinna upłynąć pod znakiem stabilizacji notowań. Później rozstrzygną dane.

Dzisiejsza zwyżka USD/PLN i EUR/PLN nie zmienia sytuacji technicznej na wykresach tych par. W dalszym ciągu należy oczekiwać kontynuacji konsolidacji notowań w przedziale z ostatnich tygodni. Dynamiczny wzrost CHF/PLN może natomiast sugerować możliwość kontynuacji wzrostowej korekty w kolejnych dniach i test poziomów powyżej 3,70 zł. Większe wzrosty, w tym powrót powyżej 3,80 zł, wydają się jednak mało prawdopodobne.

---
Marcin R. Kiepas
marcin.kiepas@xtb.pl
X-Trade Brokers DM S.A.
 

Kategorie: Wiadomości

Poranny komentarz rynkowy XTB – dane przesądzą o kursie franka

czw., 01/09/2011 - 07:14

Umiarkowanie dobre dane z USA pozwoliły podtrzymać dobry sentyment na rynkach. Jednak mimo to obserwowaliśmy wyraźne umocnienie franka. Dziś ważne dane nie tylko z USA, ale także ze Szwajcarii.

EURCHF, CHFPLN – SNB milczy, frank odrabia straty, dziś kluczowe dane

Środa przyniosła zdecydowane umocnienie franka szwajcarskiego mimo, iż na rynku nie wydarzyło się w zasadzie nic, co mogłoby sprowokować taki ruch. Lub właśnie dlatego, że nie wydarzyło się nic. Wcześniej to właśnie w środy (w każdą z trzech ostatnich) SNB wydawał komunikaty dotyczące franka i brak podobnego w tym tygodniu został odczytany, jako satysfakcja Banku z aktualnego poziomu kursu.

Takie tłumaczenie może wydawać się pokrętne, jednak prawdą jest, iż od 9 do 29 sierpnia kurs EURCHF odnotował wzrost aż o 19 figur (który naturalnie był konsekwencją wcześniejszych zbyt głębokich spadków) i dla rynku każdy pretekst był dobry do wykonania ruchu korekcyjnego.

Dziś o kursie franka mogą przesądzić dane ze Szwajcarii, zwłaszcza, że być może to na ich publikację czeka też Bank Szwajcarii. Dzisiejszy pakiet obejmuje PKB, sprzedaż detaliczną oraz indeks PMI. Co ciekawe oczekiwania co do tych raportów są względnie optymistyczne – nie zakładają silnego wyhamowania koniunktury w tym kraju.

Rynki akcji – ISM pod kreską?

Środa przyniosła umiarkowanie dobre dane z USA, co pozwoliło podtrzymać dobry sentyment na rynku. Wzrost zatrudnienia (ADP pokazał +90 tys. w sektorze prywatnym) był co prawda nieco mniejszy od oczekiwań, a indeks Chicago PMI odnotował spadek (z 58,2 do 56,5 pkt., oczekiwano 53 pkt.) dane sugerują, iż gospodarka nie załamuje się, a to dla rynku na ten moment najważniejsze.



Kluczowe będzie jednak to, co pokażą dwa najważniejsze raporty tygodnia – rządowy raport z rynku pracy (jutro) oraz indeks ISM (dziś). Po silnym spadku z lipcu (z 55,3 do 50,9 pkt.) rynek zakłada dalszy spadek ISM – do 48,5 pkt. Świadczyłby on o zmniejszaniu aktywności przez firmy w przemyśle po raz pierwszy od lipca 2009 roku. Co więcej, wskaźniki regionalne sugerują, iż spadek może być jeszcze głębszy – wskazują one na odczyt w okolicach 46 pkt. Tak duży spadek (po zignorowanym wcześniej silnym spadku indeksu nastrojów) byłby dużym zagrożeniem dla utrzymującego się ciągle umiarkowanie dobrego sentymentu na rynku.    

W kalendarzu – indeksy aktywności i szwajcarski PKB

Kluczową figurą dnia dzisiejszego jest amerykański ISM (16.00, konsensus 48,5 pkt.), ale indeksy aktywności publikowane będą także w Europie – dla krajów strefy euro będą to już tylko rewizje, ale dla Polski (9.00, konsensus 51,8 pkt.), Szwajcarii (9.30, konsensus 51 pkt.) i Wielkiej Brytanii (10.20, konsensus 48,6 pkt.) będą to pierwsze odczyty. W Szwajcarii również dane o PKB (7.45, konsensus +0,4% q/q) oraz sprzedaż detaliczna (9.15, konsensus 4,5% R/R). W USA natomiast poznamy tygodniowe dane z rynku pracy (14.30, konsensus 410 tys.).  

dr Przemysław Kwiecień
Główny Ekonomista
X-Trade Brokers Dom Maklerski S.A.
Przemyslaw.kwiecien@xtb.pl
www.xtb.pl

Kategorie: Wiadomości

Popołudniowy komentarz do rynku złotego - lepsze nastroje nie pomogły

śr., 31/08/2011 - 16:48

W środę, pomimo utrzymujących się dobrych nastrojów na rynkach finansowych, złoty osłabił się w relacji do dolara i szwajcarskiego franka i pozostał stabilny do euro. Handel przez większość dnia przebiegał w spokojnej atmosferze, a inwestorzy nie reagowali na napływające dziś dane z Europy i USA. O godzinie 16:37 kurs USD/PLN testował poziom 2,8805 zł, EUR/PLN 4,1498 zł, a CHF/PLN 3,5664 zł.

Na rynkach finansowych dominowały w środę dobre nastroje. Nadzieje na uruchomienie kolejnej rundy skupu obligacji przez Fed lub podjęcie innych działań wspierających słabnący wzrost gospodarczy w USA, jakie zostały wzmocnione po wczorajszej publikacji protokołu z sierpniowego posiedzenia Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC), windowały w górę giełdowe indeksy. Na drugi plan zeszły natomiast dane makroekonomiczne. W tym tak istotne jak raport ADP (zatrudnienie wzrosło o 90 tys.), czy indeks Chicago PMI (spadek do 56,5 pkt.).

Złoty tym razem nie reagował na zmieniające się nastroje na świecie, pozostając jedynie pod wpływem wahań głównych walut. Spadek kurs EUR/USD, a przede wszystkim bardzo silna realizacja zysków na USD/CHF i EUR/CHF, dały impuls do przeceny polskiej waluty do franka i dolara.

W czwartek rodzimy rynek walutowym może pozostawać pod wpływem wahań głównych par. Potencjalnym impulsem będzie też, zaplanowana na godzinę 09:00, publikacja sierpniowego indeksu PMI dla polskiego przemysłu (prognoza: 51,8 pkt.). Nie jest też wykluczone, że wróci jego korelacja z sytuacją na rynkach finansowych.

---
Marcin R. Kiepas
marcin.kiepas@xtb.pl
X-Trade Brokers DM S.A.
 

Kategorie: Wiadomości

Poranny komentarz rynkowy XTB – recesyjne nastroje w USA

śr., 31/08/2011 - 08:17

Pomimo nerwowej reakcji na publikację indeksu Conference Board bykom udało się obronić przed spadkami i ruch wzrostowy na rynkach jest kontynuowany. Jednak wykraczając poza krótki horyzont danych z USA nie można zignorować – załamanie popytu prywatnego oznaczałoby recesję. Akcje zyskały a dolar nieco stracił po publikacji protokołu z ostatniego posiedzenia Fed, jednak rynek przywiązuje do tej kwestii zbyt dużą wagę. Dziś dane z rynku pracy.

Rynki akcji – Conference Board najniżej od ponad dwóch lat

Wątpliwej jakości debata w Kongresie, obniżenie ratingu USA i w konsekwencji duże spadki na rynkach akcji, a także coraz częściej powracające obawy o recesję sprawiły, iż w sierpniu nastroje konsumentów załamały się, choć i tak wcześniej nie były dobre. Indeks odnotował spadek z 59,2 do 44,5 pkt. – najniżej od kwietnia 2009 roku. Przy odpowiednio długiej perspektywie indeks może być traktowany jako antywskaźnik dla rynku akcji – jego niskie wartości często oznaczają dołki bessy i na odwrót. To jednak nie musi być jeszcze wartość najniższa – w październiku 2008 indeks odnotował spadek do 38,8 pkt., ale minimum – 25,3 pkt., odnotowane zostało 5 miesięcy później. W tym czasie amerykańskie akcje potaniały jeszcze o ok. 20%.

Na chwilę obecną akcje naszym zdaniem są nieznacznie niedowartościowane, jednak nie na tyle aby dyskontować scenariusz recesji czy nawet trwałego spowolnienia. Także w średniej perspektywie ryzyko dalszych spadków zdecydowanie przeważa.

EURUSD – dyskusja o niczym

Przy okazji publikacji minutes z ostatniego posiedzenia Fed (kontrowersyjnego, 3 członków głosowało przeciwko przewodniczącemu) w dniu wczorajszym powróciła dyskusja o możliwym dalszym luzowaniu polityki pieniężnej w USA. Rynek jednak przywiązuje do polityki Fed zbyt dużą wagę. Kluczowe zdanie z protokołu brzmi:

At the same time, some Fed officials judged that none of the tools available to the Fed would likely do much to promote a faster economic recovery

Członkowie Komitetu (przynajmniej niektórzy) z rozbrajającą szczerością przyznają, iż Fed niewiele może zrobić, stąd też koncentrowanie się rynku na tym czy QE3 rzeczywiście nastąpi wydaje się patrzeniem w niewłaściwą stronę.



Prawda jest taka, iż para EURUSD w ostatnim czasie nie reaguje na zmiany na rynku stopy procentowej, a te (przy całej dyskusji o dalszym luzowaniu w USA) są dla dolara korzystne – rynek dyskontuje bowiem obniżkę stóp w strefie euro.

Trwająca na parze konsolidacja jest już niemal tak długa jak w 2008 roku i teoretycznie powinna zwiastować silny ruch kierunkowy. Naszym zdaniem umocnienie dolara jest bardziej prawdopodobne. Po pierwsze, ponowne pogorszenie nastrojów (naszym zdaniem prawdopodobne) będzie oznaczało ucieczkę do dolara, szczególnie jeśli w większym stopniu ucierpią ceny surowców (co wydaje się zasadne). Jak już odnotowaliśmy, na umocnienie dolara wskazuje też rynek stopy procentowej, szczególnie gdyby w kontekście zmiany prezesa EBC zaczęło mówić się o obniżce.



W kalendarzu – ADP, Chicago PMI, inflacja w strefie

Na moment obecny rynek pracy może wspierać nastroje rynkowe. Oczekiwania przed dzisiejszym raportem ADP (14.15, konsensus 100 tys.) są dość ostrożne i dane mogą okazać się nieco lepsze (tak przynajmniej wynikałoby z danych tygodniowych). Inaczej sprawa wygląda już w przypadku indeksów aktywności – rynek zakłada niewielki spadek dla najważniejszego indeksu ISM. Publikacja Chicago PMI w dniu dzisiejszym (15.45, konsensus 53 pkt.) będzie kolejną wskazówką w tym zakresie. Ponadto w kalendarzu warto zwrócić uwagę na dane o inflacji w strefie euro (11.00, konsensus 2,5%) i danych o zapasach paliw w USA (16.30).

dr Przemysław Kwiecień
Główny Ekonomista
X-Trade Brokers Dom Maklerski S.A.
Przemyslaw.kwiecien@xtb.pl
www.xtb.pl

Kategorie: Wiadomości

Popołudniowy komentarz do rynku złotego - dane o PKB nie zdołały pomóc

wt., 30/08/2011 - 18:34

Złoty we wtorek stracił na wartości, pomimo dobrych danych płynących z polskiej gospodarki. Zaszkodziło pogorszenie nastrojów na rynkach finansowych i przecena euro w relacji do dolara. O godzinie 18:05 kurs USD/PLN testował poziom 2,8801 zł, rosnąc o 2,5 gr. Kurs EUR/PLN wzrósł o 1 gr do 4,1558 zł. Notowania CHF/PLN po spadku w ostatnich dwóch dniach, wzrosły do 3,5257 zł z 3,4983 zł.

W II kwartale br. polski Produkt Krajowy Brutto (PKB) wzrósł o 4,3% R/R, przewyższając oczekiwania analityków na poziomie 4,1-4,2% R/R. To co zwraca uwagę w opublikowanych przez GUS danych, to przyspieszenie inwestycji, które rosły najszybciej od ostatniego kwartału 2008 (http://www.xtb.pl/strona.php?pulsrynku=22500). Dane mają pozytywną wymowę, nieco zmniejszając obawy o perspektywy polskiej gospodarki. Zwiększają też zaufanie do polskiej waluty. Nie zdołały jednak jej pomóc w dniu dzisiejszym. Złoty znalazł się pod presją sprzedających, na fali pogarszających się nastrojów na rynkach globalnych, w co wpisało się słabe dane z Europy i USA. Indeks nastrojów w gospodarce Strefy Euro spadł w sierpniu do 98,3 pkt. z 103 pkt. miesiąc wcześniej. Rynek oczekiwał spadku jedynie do 100,5 pkt. W sierpniu gwałtownie załamały się nastroje amerykańskich konsumentów. Obrazujący je indeks Conference Board spadł w tym miesiącu do 44,5 pkt. z 59,2 pkt. w lipcu, notując najniższy odczyt od kwietnia 2009.
Cieniem na notowaniach złotego kład się też spadek EUR/USD. Pata ta, testując jeszcze wczoraj poziomy wyraźnie powyżej 1,45 dolara, spadła do 1,44 dolara, pozostając w średnioterminowym trendzie bocznym.

Dziś potencjalnym impulsem mogącym mieć wpływ na sytuację na forexie, w tym również na notowania złotego, będzie publikacja protokołu z sierpniowego posiedzenia FOMC. Posiedzenie to ujawniło duże różnice zdań wewnątrz FOMC. Decyzji o deklarowanym utrzymaniu stóp na niskim poziomie do 2013 roku nie poparło trzech przedstawicieli Rezerwy Federalnej. Wobec zapowiedzi Bena Bernanke z Jackson Hole, że na wrześniowym posiedzeniu FOMC będzie dalej dyskutował o dodatkowych narzędziach wsparcia wzrostu gospodarczego, rynki będzie interesowało jakie jest podłoże tego sporu wewnątrz FOMC. Przede wszystkim, na ile ujawnione różnice zdań zmniejszają szanse na dalsze agresywne luzowanie polityki pieniężnej. Ponadto rynki będzie też interesowało o jakich narzędziach wsparcia wzrostu gospodarczego w sierpniu dyskutowali członkowie FOMC, oceniając przy okazji prawdopodobieństwo ich zastosowania w przyszłości.

W środę złoty będzie pozostawał pod głównym wpływem nastrojów na rynkach globalnych.. Te zaś będą kształtowane przede wszystkim przez raport ADP i publikację indeksu Chicago PMI.

---
Marcin R. Kiepas
marcin.kiepas@xtb.pl
X-Trade Brokers DM S.A.
 

Kategorie: Wiadomości

Komentarz do rynku złotego - złoty czeka na PKB

wt., 30/08/2011 - 08:59

Wtorkowy poranek przynosi nieznaczne osłabienie złotego. O godzinie 08:42 kurs USD/PLN testował poziom 2,8660 zł, EUR/PLN 4,1541 zł, a CHF/PLN 3,5129 zł. Publikowane dziś przez Główny Urząd Statystyczny (GUS) dane o wynikach polskiej gospodarki w II kwartale br. oraz nastroje na rynkach globalnych, zdecydują o notowaniach polskiej walut w relacji do dolara i euro. Kurs CHF/PLN będzie natomiast w głównej mierze zależał od tego, czy szwajcarska waluta będzie dalej traciła na wartości.

O godzinie 10:00 GUS opublikuje dane o polskim PKB za okres II kwartału br. Rynek szacuje, że jego dynamika nieco spowolni i wyniesie 4,2% R/R, wobec 4,4% R/R odnotowanych w pierwszych trzech miesiącach roku. Wynik poniżej 4% zostałby źle odebrany przez inwestorów, budząc strach o perspektywy polskiej gospodarki. To zaś prowadziłoby do osłabienia złotego. Dane lepsze od prognoz odsuną te obawy i jeżeli tylko będą korelować z lepszymi nastrojami na świecie, wzmocnią złotego.
O ile raport o PKB może wpłynąć na zachowanie polskiej waluty w godzinach przedpołudniowych, to w drugiej połowie dnia kluczowe będą już nastroje na rynkach globalnych. Te zaś będą kształtowane głównie przez dane z USA. Inwestorzy poznają czerwcowy indeks S&P/Case-Shiller (prognoza: -4,65 R/R) i sierpniowy indeks zaufania amerykańskich konsumentów (prognoza: 52 pkt.). W godzinach wieczornych zostanie jeszcze opublikowany protokół z sierpniowego posiedzenia FOMC, na co polski rynek walutowy w pełni będzie mógł zareagować dopiero jutro.
O ile dane i nastroje na rynkach globalnych zdecydują o notowaniach EUR/PLN i USD/PLN, to już zachowanie CHF/PLN będzie zależało od tego, czy obserwowana wczoraj i w piątek deprecjacja szwajcarskiego franka, co miało swe źródła w lepszych nastrojach na świecie, obawach przed ujemnymi stopami procentowymi w Szwajcarii i słabych danych ze Szwajcarii, będzie kontynuowana.

---
Marcin R. Kiepas
marcin.kiepas@xtb.pl
X-Trade Brokers DM S.A.
 

Kategorie: Wiadomości

Poranny komentarz rynkowy XTB – nastroje lepsze, frank tańszy

wt., 30/08/2011 - 08:13

Lepsze dane z USA, ulga po przejściu huraganu, relatywnie optymistyczny Bernanke – to wszystko bardziej preteksty niż faktyczne powody wzrostowego odreagowania na rynkach akcji i ogólnej poprawy nastrojów na rynku walutowym. Zdecydowanie za mało, aby mówić o trwałym zwrocie. Aby tak było, byki musiałyby utrzymać natarcie przynajmniej do końca tygodnia, a po drodze mają kilka poważnych przeszkód.  

Rynki akcji – wzrosty po danych z USA, zagrożenia nadal poważne

Wydatki amerykańskich gospodarstw domowych wzrosły w lipcu o 0,8% m/m - powyżej oczekiwań (+0,4% m/m) i jednocześnie najsilniej od października 2009 roku. To wystarczyło aby podtrzymać zainicjowaną w ubiegłym tygodniu poprawę nastrojów i doprowadzić do wzrostów na Wall Street i dalszej przeceny franka szwajcarskiego. Dane z pewnością cieszą, zwłaszcza, iż ostatnio popyt prywatny ucierpiał i istniały obawy o jego trwałe załamanie ze względu na pogarszające się nastroje. Jednak mając na uwadze iż:

- ostatnia fala kryzysu niemal na pewno wyrządziła szkody globalnej gospodarce

- nadal nie widać chęci podjęcia poważnych działań przez polityków po obydwu stronach Atlantyku (do czego wzywali bankierzy centralni w Jackson Hole)

- ceny ropy po przejściowym spadku znów wzrosły powyżej 110 USD za baryłkę gatunku Brent (więcej o rynku ropy w dzisiejszym raporcie tygodniowym na www.xtb.pl); utrzymujące się wysokie ceny żywności (od zbóż, przez cukier po kawę) i metali przemysłowych też nie pomagają

- w tym tygodniu mamy ważniejsze dane, w tym ryzyko wyraźnego spadku indeksu ISM

obecna poprawa nastrojów może nie mieć trwałego charakteru. Jeśli powyższe zagrożenia nie zostaną usunięte kolejnych (przynajmniej) kilka miesięcy nie będzie najlepszych dla rynków akcji. Codzienna posesyjna analiza techniczna kontraktów na indeks WIG20 znajduje się w pulsie rynku (http://www.xtb.pl/strona.php?pulsrynku=22493).

EURCHF, CHFPLN – frank tańszy, realizacja zysków niewykluczona

Przed trzema tygodniami kurs EURCHF testował parytet, zaś notowania CHFPLN przekroczyły poziom 4,10. Napisaliśmy wtedy:

Boom technologiczny w latach 90-tych (i bańka internetowa z 2000 roku), gwałtownie rosnące zapotrzebowanie na energię (i bańka na rynku ropy z 2008 roku), czy masa nowych zastosowań dla srebra (i niedawna bańka na tym rynku). Tak jak w tych przypadkach, również obecna sytuacja na rynku franka ma niewiele wspólnego z racjonalnymi argumentami ekonomicznymi i niemal na pewno ten przypadek skończy się podobnie – gwałtownym odwrotem, choć z reguły moment jego wystąpienia jest dość przypadkowy.

Od tamtej pory kurs wzrósł do poziomu bliskiego 1,20, co jest niebywałym ruchem w tak krótkim czasie. Wiele osób w Szwajcarii chętnie widziałoby powrót kursu powyżej poziomu 1,30, a w Polsce spadek kursu CHFPLN w okolice 3,00. Dalsza droga nie jest jednak już tak prosta. Można powiedzieć, iż z notowań EURCHF usunięte zostało najbardziej spekulacyjne umocnienie franka (którego podstawą nie były argumenty natury ekonomicznej, a raczej czyste oczekiwanie, iż za kilka dni frank będzie jeszcze mocniejszy, a euro słabsze). Frank nadal jest przewartościowany, ale to nie oznacza, iż będzie w najbliższych dniach tracił w takim samym tempie jak dotychczas. Franka wspierać będzie bowiem długa lista zagrożeń. Rynek zdał sobie sprawę z tego, iż globalna gospodarka spowalnia, a to nie będzie sprzyjać odpływowi szwajcarskich oszczędności do ryzykownych aktywów zagranicznych. W Europie natomiast nadal nie widać wystarczającej woli politycznej do rozwiązania kryzysu, a zbliżająca się ocena greckich postępów przed wypłatą kolejnej transzy pomocy może być obciążeniem dla euro (i rynków akcji) wobec dwuznacznej postawy wielu krajów strefy. Jednocześnie gospodarka szwajcarska może przez pewien czas funkcjonować przy umiarkowanym przewartościowaniu franka (jakim są poziomy powyżej 1,20), a złoty może przez pewien czas być niedowartościowany wobec euro jeśli sytuacja na rynkach globalnych będzie napięta (a jest to wysoce prawdopodobne).   



Pewną wskazówką będą dane makroekonomiczne ze Szwajcarii (PKB i PMI w czwartek). Można powiedzieć, iż jeśli nie będą alarmująco słabe to możemy być nawet świadkami korekcyjnego umocnienia szwajcarskiej waluty, a na poziomy CHFPLN bliskie wspomnianym 3,00 możemy poczekać przynajmniej kilka miesięcy.

Od strony technicznej kurs EURCHF próbował wczoraj wyjść powyżej strefy oporu 1,1800-1,1880, co udało się tylko połowicznie (po wybiciu mieliśmy powrót), ale dziś rano byki próbują ponownie. Zatem cały czas możliwe są wzrosty to kolejnej strefy 1,23-1,24.

W kalendarzu – Conference Board, protokół Fed, polski PKB

Wczorajsze dane z USA zostaną dziś zweryfikowane przez indeks Conference Board. Bez nastrojów nie ma popytu, a rynek oczekuje spadku indeksu z 59,5 do 52 pkt. (dane o 16.00). Ciekawy będzie też protokół z ostatniego posiedzenia Fed, które musiało być szczególnie gorące (3 członków głosowało przeciwko przewodniczącemu). Wpływ na rynek walutowy będzie jednak głównie psychologiczny – na dolarowej krzywej stóp procentowych dzieje się raczej niewiele, znacznie mniej niż na krzywej dla euro (co i tak w ostatnim czasie niespecjalnie przekłada się na notowania EURUSD).

W Polsce o 10.00 dane o PKB. Oczekujemy wzrostu na poziomie 4,2% R/R, po tym jak produkt krajowy wzrósł w pierwszym kwartale o 4,4% R/R. Jeśli dane nie zaskoczą negatywnie mogą stać się pozytywnym impulsem dla złotego, który jak dotąd ostrożnie reagował na notowaną obecnie poprawę nastrojów na rynkach globalnych.

dr Przemysław Kwiecień
Główny Ekonomista
X-Trade Brokers Dom Maklerski S.A.
Przemyslaw.kwiecien@xtb.pl
www.xtb.pl

Kategorie: Wiadomości

Poranny komentarz rynkowy – poprawa nastrojów na rynkach po Jackson Hole

pon., 29/08/2011 - 08:24

Cały miniony tydzień upłynął na rynkach finansowych w zasadzie pod znakiem oczekiwania na jedno wydarzenie: piątkowe wystąpienie szefa Fed Bena Bernanke na sympozjum w Jackson Hole. Tym samym, na którym dokładnie przed rokiem Bernanke zasugerował drugą rundę ilościowego luzowania polityki pieniężnej (program ruszył w listopadzie 2010). Inwestorzy liczyli, że wobec coraz powszechniejszych sygnałów spowolnienia wzrostu gospodarczego w USA, a także niespokojnych rynków finansowych i kryzysu zadłużenia drążącego Strefę Euro, Bernanke zapowie kolejną rundę skupu obligacji (QE3) lub inne działania wspierające wzrost gospodarczy. Nic takiego jednak nie miał miejsca. Szef Fed nie tylko przemilczał kwestię QE3, ale również nie zapowiedział podjęcia innych działań.

Bernanke dał nadzieję

Jakkolwiek Bernanke w Jackson Hole nawet nie zająknął się o QE3, to jednak dał inwestorom coś bezcennego. Dał nadzieję. Nadzieję, że w przyszłości Fed kolejny raz wyciągnie pomocną dłoń w stronę rynków. Tak należy interpretować zapowiedź dalszych rozmów nt. dostępnych narzędzi wsparcia wzrostu gospodarczego, jakie miałyby mieć miejsce podczas wrześniowego, poszerzonego do dwóch dni, posiedzenia FOMC (takie rozmowy toczyły się już podczas sierpniowego posiedzenia FOMC). To wystarczyło, żeby inwestorzy zaczęli kupować przecenione akcje. W piątek indeks S&P500, który chwilę po ujawnieniu treści wystąpienia Bernanke tracił już 2%, ostatecznie zamknął dzień na poziomie 1176,80 pkt., rosnąc o 1,5%. Średnia Przemysłowa wzrosła o 1,2%, a technologiczny Nasdaq Composite zyskał 2,5%.

EUR/USD najwyżej od początku lipca

Kurs EUR/USD na słowa Bernanke początkowo zareagował umocnieniem dolara w relacji do euro, co obniżyło notowania o około 100 pipsów do 1,4329. Jednak wraz z poprawą nastrojów na Wall Street, notowania EUR/USD zaczęły iść do góry. Na zamknięciu dnia za euro trzeba było zapłacić 1,4499. Zwraca uwagę to, że inwestorów nie przestraszyły doniesienia o tym, że Grecja może nie wypełnić zobowiązań fiskalnych, co utrudni wypłatę jej szóstej już transzy pomocy finansowej dla Aten. Dziś wzrosty EUR/USD są kontynuowane. Ruch ten wspierają poprawiające się nastroje na rynkach globalnych. Rano euro wyznaczyło dzienne maksimum na 1,4549. To może zapowiadać początek silniejszych wzrostów, będących konsekwencją wybicia EUR/USD górą z formacji odwróconej głowy z ramionami (http://www.xtb.pl/strona.php?pulsrynku=22455).

Poniedziałkowe kalendarium

Dzisiejsze święto w Wielkiej Brytanii (Letnie Święto Bankowe) może wpłynąć na ograniczenie aktywności europejskich inwestorów. Wśród potencjalnych impulsów, jakie można znaleźć w poniedziałkowym kalendarium, są lipcowe dane o dochodach i wydatkach Amerykanów oraz indeks podpisanych umów kupna domów w USA. Potencjalnym impulsem, ale już o mniejszym znaczeniu, będzie publikacja wstępny danych o sierpniowej inflacji konsumenckiej w Niemczech.

Marcin R. Kiepas
X-Trade Brokers Dom Maklerski S.A.
marcin.kiepas@xtb.pl
 

Kategorie: Wiadomości

Tygodniowy komentarz do rynku złotego – złoty kończy tydzień na plusach

pt., 26/08/2011 - 19:25

Mijający tydzień, który w całości upłynął na oczekiwaniu na jedno wydarzenie, mianowicie dzisiejsze wystąpienie szefa Fed Bena Bernanke na sympozjum w Jackson Hole, stał pod znakiem ograniczonej zmienności złotego, który ostatecznie w niewielkim stopniu umocnił się do euro i dolara. O godzinie 19:10 kurs USD/PLN testował poziom 3,8698 zł, a EUR/PLN 4,1565 zł. Polska waluta wyraźnie zyskała natomiast do szwajcarskiego franka, który potaniał z 3,6773 zł do 3,5550 zł. Przyczyniło się do tego dzisiejsze silne osłabienie franka w relacji do większości walut, po tym jak rynek zaczął plotkować o ujemnych stopach procentowych w Szwajcarii. Potencjalnym impulsem do osłabienia franka była też poprawa nastrojów na rynkach światowych oraz niepokojący odczyt indeksu instytutu KOF.

Szef Fed, przemawiając dziś w Jackson Hole, zawiódł większość rynkowych oczekiwań. Nie tylko nie zapowiedział trzeciej rundy skupu obligacji (QE3), co było dość mało prawdopodobne, ale również nie zapowiedział innych działań zmierzających do wsparcia słabnącego wzrostu gospodarczego. Dał jednak inwestorom coś więcej. Dał nadzieję, że w przyszłości Fed kolejny raz wyciągnie pomocną dłoń. Tak należy interpretować zapowiedź dalszych rozmów nt. dostępnych narzędzi wsparcia wzrostu gospodarczego, jakie miałyby mieć miejsce podczas wrześniowego, poszerzonego do dwóch dni, posiedzenia FOMC. To wystarczyło, żeby inwestorzy zapomnieli o zawiedzionych oczekiwań i zaczęli ponownie kupować ryzykowne aktywa. W tym również złotego.

W przyszłym tygodniu nadzieje na pomoc Fed mogą w dalszym ciągu stanowić impulsów dla rynków finansowych. Takim impulsem może też być zaplanowane na sobotę wystąpienie w Jackson Hole prezesa Europejskiego Banku Centralnego. Oprócz tego w centrum uwagi znajdą się dane z amerykańskiego rynku pracy, protokół z posiedzenia FOMC, indeks ISM i raport o szwajcarskim PKB w II kwartale br. Być może też wróci temat Grecji.

Wydarzeniem przyszłego tygodnia na rodzimym rynku walutowym, mającym potencjalny i bezpośredni wpływ na notowania złotego, będzie publikacja danych o PKB za II kwartał oraz sierpniowy odczyt indeksu PMI obrazujący kondycję polskiego sektora przemysłowego.

---
Marcin R. Kiepas
marcin.kiepas@xtb.pl
X-Trade Brokers DM S.A.
 

Kategorie: Wiadomości

Poranny komentarz rynkowy – dzień jednego wydarzenia

pt., 26/08/2011 - 08:44

W piątek uwaga rynków będzie koncentrował się tylko na jednym wydarzeniu: wystąpieniu szefa Fed Bena Bernanke w Jackson Hole. Przed rokiem, podczas podobnego wystąpienia w Jackson Hole, Bernanke zapowiedział uruchomienie drugiego programu ilościowego luzowania polityki pieniężnej (QE2). Inwestorzy liczą, że wobec słabnącego wzrostu gospodarczego w USA, co koreluje z podobnymi tendencjami obserwowanymi w Europie i w mniejszym stopniu w Azji, a także wobec zagrożeń jakie niesie kryzys zadłużenia w Strefie Euro, Bernanke ponownie zapowie podjęcie działań wspierających wzrost gospodarczy.

Nadzieje na uruchomienie przez Fed kolejnej, już trzeciej rundy ilościowego luzowania polityki pieniężnej (QE3), polegającej na skupowaniu obligacji, wydają się jednak płonne. I to z kilku powodów:

  1. obecnie inflacja rośnie lub pozostaje na wysokim poziomie. W lipcu wskaźnik CPI ukształtował się na poziomie 3,6% R/R, a CPI core 1,8% R/R. W połowie 2010 roku inflacja spadała, co razem ze zwalniającą gospodarką tworzyło zagrożenie deflacją;
  2. QE2 znacząco nie wsparł rynku pracy. Na przestrzeni ostatniego roku stopa bezrobocia spadła jedynie z 9,6% do 9,1% obecnie;
  3. QE2 nie poprawił trudnej sytuacji na amerykańskim rynku nieruchomości;
  4. Fed jest podzielony ws. kierunku polityki pieniężnej. W sierpniu przeciwko decyzji FOMC o utrzymaniu stóp na rekordowo niskim poziomie (0,0-0,25%) przynajmniej do połowy 2013 roku głosował Richard Fisher, Narayana Kocherlakota i Charles Plosser;
  5. rynkowe stopy procentowe w USA pozostają relatywnie niskie;
  6. indeks S&P500, pomimo sierpniowej przeceny, pozostaje wyżej niż w sierpniu ub.r.;
  7. QE2 spotkał się z krytycznymi głosami polityków z Partii Republikańskiej. QE3 mógłby wywołać znacznie większą falę krytyki;
  8. QE2 doprowadził do silnego wzrostu cen surowców, co obecnie jest kulą u nogi światowej gospodarki. Ich dalszy wzrost, jaki mógłby mieć miejsce po ogłoszeniu QE3, dodatkowo zaszkodzi światowej gospodarce.

Jak wynika z powyższego zestawienia, obecnie sytuacja nie tylko jest zupełnie inna niż przed rokiem, gdy Bernanke zapowiadał QE2 (jest też diametralnie inna niż w końcówce 2008 roku, gdy Fed rozpoczynał skup obligacji w ramach QE1), ale też pozytywne efekty ekonomiczne drugiej rundy skupu obligacji pozostają dyskusyjne (efekty rynkowe są bezsporne). Co w takim razie może w piątek zrobić Bernanke, żeby nie rozczarować rynków? Wydaje się, że jeszcze raz mocno podkreśli, że stopy procentowe pozostaną niskie do połowy 2013 roku. Zapowie reinwestowanie środków w obligacje o dłuższym terminie zapadalności lub też zdecyduje się na tzw. operację twist (spłaszczy krzywą rentowności przez sprzedaż krótkoterminowych obligacji i kupno długoterminowych). Poinformuje też o jakich dostępnych narzędziach wspierających wzrost gospodarczy rozmawiano na sierpniowym posiedzeniu FOMC i wyrazi gotowość ich użycia, jeżeli tylko będzie taka konieczność.


Piątkowe kalendarium

W piątkowym kalendarium, oprócz zaplanowanego na godzinę 16:00 wystąpienia prezesa Fed, jest również publikacja danych o PKB Wielkiej Brytanii i USA za II kwartał br., ostateczny odczyt indeksu Uniwersytetu Michigan i szwajcarski indeks KOF. Będą one miały dziś jednak drugorzędne znaczenie. Będzie się liczyć tylko to co powie Bernanke.


Marcin R. Kiepas
X-Trade Brokers Dom Maklerski S.A.
marcin.kiepas@xtb.pl
 

Kategorie: Wiadomości

Popołudniowy komentarz do rynku złotego - spokojny dzień na rynku złotego

czw., 25/08/2011 - 18:27

Czwartkowy handel na rodzimym rynku walutowym upływał w spokojnej atmosferze. Przy braku istotnych publikacji makroekonomicznych ze świata, dominowało wyczekiwanie na wyniki jutrzejszego wystąpienia szefa Fed Bena Bernanke w Jackson Hole. Złoty kończy dzień niewielkimi zmianami w relacji do głównych walut. O godzinie 18:06 kurs USD/PLN testował poziom 2,8937 zł, wobec 2,88666 zł wczoraj na zamknięciu. Kurs EUR/PLN spadł natomiast do 4,1598 zł z 4,1622 zł.

Przy braku potencjalnych impulsów ze strony raportów makroekonomicznych, w kręgu zainteresowania znalazł się protokół z lipcowego posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej oraz wypowiedzi jej przedstawicieli. W protokole można przeczytać, że większość członków Rady Polityki Pieniężnej nie wyklucza możliwości podwyżek stóp procentowych w przyszłości, gdyby perspektywy inflacyjne się pogorszyły. Na posiedzeniu został też zgłoszony wniosek o podwyżkę stóp o 25 punktów bazowych, ale nie zyskał akceptacji.
To wszystko nie zrobiło wrażenia na inwestorach. Mają oni świadomość, że obecnie nastawienie członków Rady jest inne. Doskonale je charakteryzuje dzisiejsza wypowiedź prezesa Narodowego Banku Polskiego, że zapał do podwyżek jest obecnie mniejszy niż w pierwszej połowie roku. Jednocześnie zwrócił uwagę, że jest zbyt wcześnie, żeby rozważać obniżki stóp. Innych przedstawiciele Rady, Andrzej Bratkowski uznał natomiast, że obecnie stopy są na odpowiednim poziomie.
W piątek pomimo, że zostaną opublikowane dane o brytyjskim i amerykańskim PKB, a także indeks Uniwersytetu Michigan, liczyć będzie się tylko jedno wydarzenie: wystąpienie szefa Fed. Jest mało prawdopodobne, żeby zapowiedział on trzecią rundę skupu obligacji (QE3). Bernanke raczej powtórzy dotychczasowe zapewnienia, że stropy zostaną na niskim poziomie do połowy 2013 roku, zapowiadając co najwyżej inne „miękkie” działania. Może też omówić katalog instrumentów, jakimi dysponuje Fed, żeby w przyszłości wesprzeć słabnący wzrost gospodarczy.

---
Marcin R. Kiepas
marcin.kiepas@xtb.pl
X-Trade Brokers DM S.A.
 

Kategorie: Wiadomości

Poranny komentarz rynkowy – gwałtowna korekta na złocie

czw., 25/08/2011 - 09:00

Czwartkowy poranek przynosi kontynuację spadków cen złota. Za uncję trzeba zapłacić 1740 USD, podczas gdy jeszcze we wtorek w nocy cena przekraczała poziom 1900 USD, a wielu inwestorów oczami wyobraźni widziało rychły test psychologicznej bariery 2000 USD. Efektem tej gwałtownej przeceny są pierwsze od dawna podażowe formacje na wykresie złota, co może nawet sygnalizować zakończenie długoterminowego trendu wzrostowego. Ostatecznie tę tezę będzie można zweryfikować jednak dopiero za kilka tygodni.



Wyższe depozyty na złoto

Wczoraj późnym wieczorem CME Group, właściciel giełdy Comex, drugi raz w tym miesiącu, zdecydowała o podwyższeniu depozytów zabezpieczających od kontrakty na złoto. Wzrosną one o 27%. Depozyt dla inwestorów niekomercyjnych/spekulanów opiewający na 100 uncji złota wzrośnie do 9450 USD z obecnych 7450 USD. Zmiany te wejdą w życie dzień później, w czwartek 25 sierpnia, po zamknięciu handlu w USA. Przed dwoma tygodniami depozyty wzrosły o 22%. Wówczas też zbiegło się to z korektą na rynku złota.

Podwyżka częściowo zdyskontowana

Decyzja CME Group była oczekiwana przez część uczestników rynku, po tym jak we wtorek wartość depozytów na złoto wzrosła na Shanghai Gold Exchange. Obawy przed takim krokiem stały się jedną z przyczyn silnej wyprzedaży tego kruszcu w ostatnich dwóch dniach. W środę złoto w dostawach na grudzień potaniało o 5,6% do 1757,30 USD za uncję, odnotowując największy jednodniowy spadek od marca 2008.
Wśród innych czynników, które stały za obecną przeceną cen złota, należy wymienić lekką poprawę nastrojów na rynkach finansowych przed piątkowym wystąpieniem szefa Rezerwy Federalnej w Jackson Hole, silne krótkoterminowe wykupienie oraz zwykłą realizację zysków.
Ostatnia przecena na rynku złota pociągnęła za sobą w dół również ceny srebra. W środę potaniało ono o ponad 5%, po tym jak dzień wcześniej spadek przekroczył 4%.

Czwartkowe kalendarium

Dzisiejsze kalendarium jest praktycznie puste. Inwestorzy poznają jedynie tygodniowe dane ze Stanów Zjednoczonych nt. złożonych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych. Oczekuje się ich spadku do 405 tys. Wydarzeniem dnia na rodzimym podwórku będzie natomiast publikacja protokołu z ostatniego posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej. Publikacja ta nie powinna jednak mieć dużego wpływu na notowania złotego.


Marcin R. Kiepas
X-Trade Brokers Dom Maklerski S.A.
marcin.kiepas@xtb.pl
 

Kategorie: Wiadomości

Popołudniowy komentarz do rynku złotego - złoty stabilny

śr., 24/08/2011 - 16:44

Złoty, pomimo silnej poprawy nastrojów na rynkach finansowych obserwowanej w godzinach popołudniowych, pozostał w środę stabilny w relacji do głównych walut. O godzinie 16:27 kurs USD/PLN testował poziom 2,8740 zł, a EUR/PLN 4,1567 zł. Wczoraj na koniec dnia waluty te kosztowały odpowiednio 2,8650 zł i 4,1374 zł.

Rynki, które w dalszym ciągu czekają na to co w piątek w Jackson Hole powie szef Fed Ben Bernanke, dziś skupiły się na danych makroekonomicznych. Ku zaskoczeniu, większych emocji nie wywołała publikacja indeks monachijskiego instytutu Ifo. W sierpniu spadł on do 108,7 pkt. z 112,9 pkt. To nie tylko odczyt poniżej rynkowych prognoz (111,0 pkt.), ale też najgorszy wynik od czerwca 2010 roku.
Emocje wywołały natomiast amerykańskie dane o zamówieniach. W lipcu zamówienia na dobra trwałego użytku, głównie za sprawą zamówień na samoloty i samochody, wzrosły o 4% M/M. Rynkowy konsensusu kształtował się na poziomie 1,9% M/M. Pozytywnym impulsem niewątpliwie też była korekta w dół prognoz amerykańskiego deficytu budżetowego na najbliższe lata przez The Congressional Budget Office. W mniejszym stopniu takim impulsem był wzrost indeksu cen nieruchomości w USA o 0,9% M/M.
Jakkolwiek pozytywne wieści z USA poprawiły nastroje na rynkach, to nie znalazło to przełożenia na umocnienie złotego. Takiego pośredniego wpływu nie miało też podwyższenie przez agencję S&P ratingu dla Czech do AA- oraz podwyższenie przez tę samą agencję perspektywy ratingu Słowacji do pozytywnej ze stabilnej.
Dzisiejszy brak umocnienia złotego trudno łączyć z opublikowanymi rano przez Główny Urząd Statystyczny słabszymi od prognoz danymi o sprzedaży detalicznej. W lipcu jej roczna dynamika zwolniła do 8,2% R/R z 10,9% R/R miesiąc wcześniej. Tymczasem oczekiwano, że będzie to 10,5% R/R. Stąd też jedynie oczekiwaniem na piątkowe wystąpienie Bernanke i wczorajszym wyprzedzającym umocnieniem, można tłumaczyć dzisiejszą ograniczoną zmienność polskiej waluty.

---
Marcin R. Kiepas
marcin.kiepas@xtb.pl
X-Trade Brokers DM S.A.
 

Kategorie: Wiadomości

Komentarz do rynku złotego - indeks Ifo kluczowy dla złotego

śr., 24/08/2011 - 09:46

Środowy poranek upływa pod znakiem osłabienia złotego do głównych walut, po tym jak wczoraj zyskał on na wartości. O godzinie 09:33 kurs USD/PLN testował poziom 2,8827 zł, EUR/PLN 4,1537 zł, a CHF/PLN 3,6365 zł. Gorsze nastroje na rynkach globalnych, po tym jak agencja Moody’s obniżyła rating Japonii do poziomu Aa3, decyzja Ministerstwa Skarbu Państwa o zawieszeniu planowanej na wrzesień wtórnej oferty publicznej PKO BP, a także obawy związane z publikacją indeksu monachijskiego instytutu Ifo. To wszystko kładzie się cieniem na notowania polskiej waluty.

Zaplanowana na godzinę 10:00 publikacja indeksu instytutu Ifo, który jak się oczekuje w sierpniu spadnie do 111,0 pkt. z 112,9 pkt. miesiąc wcześniej, wyrasta na główne wydarzenie dzisiejszego dnia, mogące przesądzić o nastrojach na rynkach finansowych, pośrednio wpływając również na kurs złotego. Inwestorzy mogą obawiać się znacznie gorszych od oczekiwań danych, po tym jak wczoraj okazało się, że indeks instytutu ZEW w sierpniu załamał się, spadając do -37,6 pkt. (najniższy poziom od grudnia 2008 roku). Odczyt indeksu Ifo poniżej 110 pkt., mógłby wzmocnić obawy o perspektywy niemieckiej gospodarki, dodatkowo psując na stroje na rynkach. Przy okazji takie odczyt wywoła obawy o wyniki polskiej gospodarki, dla której Niemcy są największym partnerem handlowym. Dane zbliżone do prognoz zostaną natomiast przyjęte z ulgą.

Publikacja indeksu Ifo przyćmi równocześnie publikowane przez Główny Urząd Statystyczny dane o sprzedaży i bezrobociu w Polsce. Rynek szacuje, że w lipcu roczna dynamika sprzedaży wyhamuje do 10,5%, natomiast stopa bezrobocia spadnie do 11,7%. Złoty zareaguje na te raporty tylko wówczas, gdy impuls przez nie wygenerowany wpisze się w podobny impuls płynący z Niemiec.

Po południu inwestorzy poznają jeszcze czerwcowe dane nt. indeksu cen nieruchomości w USA oraz lipcowy raport o zamówieniach na dobra trwałego użytku. Nie powinny one jednak mieć już dużego wpływu na rynki, a więc pozostaną też neutralne dla złotego. Takim impulsem niezmiennie natomiast będą ewentualne spekulacje przed zaplanowanym na piątek wystąpieniem szefa Fed Bena Bernanke w Jackson Hole, co jest głównym wydarzeniem tego tygodnia.


---
Marcin R. Kiepas
marcin.kiepas@xtb.pl
X-Trade Brokers DM S.A.
 

Kategorie: Wiadomości